Komentarz eksperta

Komentarz ekspercki do utworzenia komitetu wyborczego Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcy.

W sobotę 17 lutego br. media w Polsce obiegła informacja, że Konfederacja do wyborów samorządowych idzie wspólnie z Bezpartyjnymi Samorządowcami. W konferencji prasowej udział wzięli m.in. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak oraz poseł Grzegorz Braun oraz liderzy Bezpartyjnych Samorządowców w województwach mazowieckim i świętokrzyskim.
Dwa dni później, w poniedziałek 19 lutego br., przedstawiciele Bezpartyjnych Samorządowców z woj. dolnośląskiego i lubelskiego zaprzeczyli, że została zawiązana jakakolwiek koalicja ogólnopolska, z którąkolwiek partią polityczną, a do wyborów idą z własnym komitetem wyborczym.

Zadać należy pytanie czy to rozłam w środowisku Bezpartyjnych Samorządowców i kto, oraz na jakich zasadach ma prawo do używania nazwy „Bezpartyjni Samorządowcy”.

Według stanu na dzień 20 lutego 2024 r. Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała 8 ogólnopolskich komitetów wyborczych, które w swoich nazwach mają określenia związane z bezpartyjnością oraz samorządem. Do tego należy doliczyć za pewne co najmniej kilkanaście komitetów zawiązanych na poziomie województw.

Zgodnie z Kodeksem Wyborczym, komitety wyborcze mogą zostać zawiązane przez partie polityczne lub ich koalicje, organizacje oraz wyborców, a nazwy komitetów wyborczych muszą się wyraźnie odróżniać od nazw i skrótów innych komitetów wyborczych. „Wyraźne odróżnianie się nazw” jest przesłanką bardzo ocenną, a oceny dokonuje w tym przypadku PKW. Gdyby przyjąć zasadę „kto pierwszy ten lepszy” to jedynym komitetem uprawnionym do korzystania z nazwy „Bezpartyjni Samorządowcy” byłby komitet utworzony przez partię polityczną pod tą samą nazwą, a wszystkie pozostałe nie mogłyby korzystać z tych określeń. Wykładnia PKW zdaje się być jednak dużo bardziej liberalna i dopuszcza ona wszelkie odmiany słów „bezpartyjni” oraz „samorządowcy” oraz dodawanie do nich określeń różnicujących w postaci rodzaju komitetu (koalicyjny, organizacji lub wyborców), dodatkowych określeń (np. Konfederacja, stowarzyszenie) oraz spójnika „i” pomiędzy tymi wyrazami. Wydaje się to być rozsądne podejście, gdyż cech bycia bezpartyjnym i samorządowcem nie można przypisać tylko do jednego środowiska politycznego.

Paweł JanusEkspert z zakresu prawa i polityki. Adwokat. Mediator. Założyciel i właściciel Kancelarii Adwokackiej JANUS. Wykładowca akademicki. Pracownik naukowo-dydaktyczny w Collegium Humanum – Szkole Głównej Menedżerskiej w Warszawie. Działacz społeczny i samorządowy.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *