Układ planetarny bez gwiazdy

Niedawno odkryto układ planetarny, który nie ma wiele wspólnego z naszym. Jest bardzo nadzwyczajny, gdyż występują w nim planety, ale nie gwiazdy.

Gdy przyglądamy się nocnemu niebu mamy wrażenie, jakbyśmy widzieli miliony gwiazd. Tak naprawdę jest ich tam około 2000. Wydaje nam się także, że te porozrzucane obiekty to pojedyncze gwiazdy. W rzeczywistości większość z nich w naszej galaktyce powstaje w układach podwójnych i wielokrotnych, w których przynajmniej dwie gwiazdy okrążają wspólny środek masy. Gwiazdy podwójne podobno są we Wszechświecie dość powszechne. Ale co się stanie, gdy naukowcy odnajdą takie planety?

Wydaje się to mało realne, gdyż planety zazwyczaj są bogate w gaz i pył dysku protoplanetarnego, który otacza młodą gwiazdę. Tak powstała planeta rozpoczyna okrążanie swojej gwiazdy. Wszechświat jest tak odległy, że można znaleźć w nim niemal wszystko.

Planety

Prawdą jest, że nie każda planeta powstaje na dyskach protoplanetarnych. W wyjątkowych miejscach w kosmosie, w których występuje bardzo duża ilość pyłu i gazu, np. w mgławicach, które stanowią swoiste żłobki gwiezdne, planety mogą powstać samoistnie. Nie będą mieć też swojej gwiazdy, wokół której będą krążyć. Istnieją także planety, które co prawda powstały w pobliżu gwiazdy, natomiast z czasem zostały wyrzucone z macierzystego układu z powodu oddziaływania grawitacyjnego z sąsiednimi planetami. W obu tych przypadkach mamy do czynienia z tzw. planetami swobodnymi, które samotnie przemierzają przestrzeń międzygwiezdną.

Odkrycie

Gdy spojrzymy w kierunku Gwiazdozbioru Oriona, zobaczymy jego pas, który składa się z gwiazd takich jak: Anitak, Alnilam oraz Mintaka. W miejscu ich położenia znajdziemy Wielką Mgławicę w Orionie. To właśnie w tym miejscu naukowcy niedawno odkryli kilkadziesiąt planet przypominających masa Jowisza. Stąd zresztą wzięła się ich nazwa: JuMBO (Jupiter Mass Binary Objects). Skrót używany jest przy określaniu obiektów podwójnych o masie podobnej do masy Jowisza. Zaobserwowane obiekty zaskoczyły naukowców, gdyż ich znaczna część występuje w układach podwójnych. W tym miejscu rodzi się pytanie: jakie procesy muszą zajść, by doszło do powstania układów swobodnych planet?

Odpowiedź znajdziemy w artykule opublikowanym w periodyku „The Astrophysical Journal Letters”. Jego autorzy, by zrozumieć odkryte przez nich obiekty, wykorzystali obserwacje wykonane przy pomocy Very Large Array (VLA) oraz kosmicznego teleskopu Jamesa Webba.

Przy pomocy wcześniej wspomnianych urządzeń naukowcy przeanalizowali obiekty JuMBO, które zostały odnalezione przez inną grupę badaczy w 2023 roku. „Co ciekawe, w danych z radioteleskopu VLA udało się odkryć tylko jeden taki obiekt. W zakresie radiowym z kolei udało się odkryć tylko towarzysza dla obiektu skatalogowanego pod numerem JuMBO 24”.

Mamy tutaj do czynienia z bardzo niezwykłym układem podwójnym. Wyniki obserwacji wskazują, iż obie planety są jaśniejsze w zakresie radiowym od brązowych karłów, które dość często określa się nieudanymi gwiazdami. Nie wiadomo do końca, dlaczego tak się dzieje. Mamy tylko pewne spekulacje i poszlaki, które być może z czasem przybliżą nas do odkrycia prawdy.

Warto też przypomnieć, że sześć lat temu dzięki pomocy VLA naukowcy odkryli jeden taki układ obiektów o masie planetarnej, który był podobnie głośny radiowo. Co prawda badacze dopuszczają możliwość, że podobne promieniowanie w zakresie radiowym i podczerwonym obiektu JuMBO 24 może być jedynie zbiegiem okoliczności. Wydaje się jednak, że istnieje na to niewielka szansa.

Niewiadome

Być może odkryte planety posiadają własne księżyce. Jeśli okazałoby się to prawdą, to istnieją spore szanse, że w ich wnętrzach znajdują się oceany wypełnione wodą. Grawitacja obu planet w tego typu układzie planetarnym prawdopodobnie ściska i rozciąga każdy występujący tam księżyc. To z kolei powoduje rozgrzanie lodowego księżyca. Oczywistą sprawą jest, że występowanie życia, tam, gdzie odnajdzie się wodę, jest bardzo prawdopodobne. Układ planetarny, który składałby się z dwóch planet i księżyców, ale w którym nie ma gwiazdy, byłby bez wątpienia bardzo niezwykły. Co więcej, taki stan rzeczy powodowałby nadzwyczajne warunki życia na planetach.

Autor: Patrycja Żero

Fot: Focus

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *