Renesans Bartosza Salamona

Bartosz salamon

Przez osiem miesięcy Bartosz Salamon nie mógł uczestniczyć w piłkarskiej rywalizacji. To była dotkliwa sankcja wymierzona przeciwko niemu za wykrycie w organizmie sportowca w kwietniu 2023 roku niedozwolonej substancji. Teraz gracz poznańskiego Lecha jest jak nowo narodzony, imponuje w obronie. Zdobył się też na szczerość.

– Wierzyłem, że jestem czysty, więc liczyłem na szybki powrót. Wiedziałem, że to musi być jakaś pomyłka. Pojechałem do domu, spakowałem wszystko, co miałem. Poprosiłem też mojego fizjoterapeutę, żeby zebrał wszystko, co mogłem zażyć przez ostatnie dwa miesiące. W ten sposób rozpoczęliśmy poszukiwania wyjaśnienia całej sytuacji – tłumaczył obrońca na kanale „Kolejorza” na YouTube.

Tłumaczenia piłkarza Lecha

Trzeba przyznać, że Salamon przedstawił wiarygodną linię obrony, jeśli tak to można nazwać:

– Jestem alergikiem, więc muszę bardzo uważać na to, co zażywam. Mam alergie pokarmowe, reaguję na nie duszeniem. Każdy, kto ma podobne problemy wie, z czym to się wiąże. Wszystko, co jadłem czy zażywałem, wiedziałem, czym jest. Gdy dowiedziałem się, jak nazywa się wykryta substancja, byłem bardzo zdziwiony, bo to substancja, której nie znałem. Po pozytywnym wyniku oddałem się w ręce klubu i lekarzy. Chciałem, żeby mnie dokładnie przebadali, aby zrozumieć, czy to w ogóle mój test. Miałem co do tego duże wątpliwości – zdradził defensor Lecha.

Salamon wrócił w grudniu

Przypomnijmy, że Salamon wrócił do ligowej młócki dopiero 16 grudnia, na potyczkę w Ekstraklasie z Radomiakiem. Wcześniej tak się złożyło, że wypadł z gry akurat w dniu arcyważnego starcia Lecha z Fiorentiną w fazie pucharowej Ligi Konferencji. Jednak nawet bez swojej skały opoki w obronie Lechici po nieudanym meczu w Poznaniu postawili się Violi na włoskiej ziemi i niewiele zabrakło a spłataliby figla i wywołali olbrzymią sensację w dwumeczu.

Lepszy od Bednarka

W meczu o najwyższą stawkę, a zatem w barażowej rywalizacji w Cardiff, gdzie Polacy stawili czoła Walii, Salamon zaczął wśród rezerwowych. Jednak ponieważ Jan Bednarek był niepokojąco „elektryczny”, przypominał tykającą bombę, Michał Probierz skądinąd zmienił byłego gracza Lecha.

Wpuścił na boisko rutyniarza, który daje radę w zespole Mariusza Rumaka. Salamon sprawił, że w grze Polaków było więcej spokoju i stabilizacji. Walijczycy przestali szarżować z taką pasją jak wtedy, gdy na placu gry był Bednarek.

Zaimponował przeciwko Albanii

Przypomnijmy również, że w meczu eliminacji EURO 2024, wygranym 1:0 z Albanią na PGE Narodowym Salamon jako lider defensywy pokazał się z dobrej strony. Imponował opanowaniem i charyzmą. Wyglądał na weterana w drużynie narodowej, tymczasem jego dorobek w dorosłej reprezentacji nie przedstawia się imponująco.

To 12 rozegranych spotkań. Większość graczy reprezentacji Polski występuje w dobrych zachodnich klubach, ale Salamon i Kamil Grosicki oraz Taras Romańczuk to zawodnicy z dużym doświadczeniem z rodzimej ligi, którzy mają chody u selekcjonera Michała Probierza.

Lech Poznań w jednym z hitów pokonał w ostatniej kolejce Ekstraklasy Pogoń Szczecin 1:0. Zwycięską bramkę zdobył wracający do gry po długiej przerwie Mikael Ishak, ale to Bartosz Salamon został MVP spotkania i najlepszym piłkarzem tej serii gier. Doprawdy, trzymał w ryzach poznańską obronę. To wyróżnienie jest wymowne. Wraca stary, dobry Salamon, lider newralgicznej formacji w Kolejorzu, o którym można myśleć w kontekście reprezentacji!

Autor: Bartłomiej Najtkowski

Fot. Getty


Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *