Dramat polskiego rolnika – o co walczą w protestach

strajk rolników

O sytuacji polskich rolników, czynnikach które doprowadziły do ogólnopolskich strajków, dlaczego warto wspierać rolnicze protesty i kto tak naprawdę czerpie zyski z transportów zboża z terenu Ukrainy poniżej.

Agroholdingi i korupcja

70% wszystkich gruntów rolnych na Ukrainie należy do ogromnych korporacji. Posiadają one areały sięgające nawet 500 tys. ha. To obszar sześciokrotnie większy niż polskie Tatry! Aż dziewięciu z dziesięciu producentów rolnych zarejestrowanych jest poza Ukrainą. Oznacza to, że podatek z ich przychodów płacony jest gdzie indziej: w Luksemburgu, na Cyprze, Holandii, USA, Arabii Saudyjskiej. Dopiero na dziesiątym miejscu listy największych gospodarstw rolnych znajduje się Nibulon- firma zarejestrowana na Ukrainie, która jako jedyna przynosi jakieś zyski znajdującemu się w stanie wojny państwu. Korporacje te wywierają ogromny nacisk na skorumpowanych, ukraińskich polityków. To właśnie oni do spółki z kapitałem zagranicznym czerpią zyski z transportu ukraińskiego zboża na teren Unii Europejskiej.

Sytuacja polskich rolników

Podczas gdy z Ukrainy ściągane są zboża i inne produkty rolne wątpliwej jakości polska wieś przeżywa dramat.

Dwa lata temu ceny ziarna kukurydzy kształtowały się na poziomie 780zł/tonę. Dziś jest to 380zł/tonę. Rolnik może liczyć na dopłatę w wysokości 1000zł/ha. Sęk w tym, że średni plon kukurydzy z hektara to 10-12t., więc oferowane rekompensaty można uznać za potwarz. Nadmienię jeszcze, że producent kukurydzianej kiszonki może liczyć na równe 0zł. W tym samym czasie plantatorzy malin do jednego hektara swych upraw mogą liczyć aż na 2500zł. dopłaty. Ceny pszenicy dwa lata temu oscylowały na poziomie 153zł/q. Na dzień dzisiejszy to 58- 62zł/q. Ceny chleba zna każdy, pozostawię to więc bez komentarza…

Protokoły suszowe

Żyjąc w Polsce myślałem, że nic mnie nie zdziwi. A jednak! By dostać rekompensaty za straty spowodowane suszą rolnicy składali tzw. protokoły suszowe. I tu zaczyna się cały problem: w jednej wsi, na sąsiadujących ze sobą polach, straty te wahały się od 0- 30% ! Nie mam pojęcia jak mogło dojść do takich różnic, zresztą chyba każdy logicznie myślący człowiek nie będzie potrafił ogarnąć tego swoim rozumem.

O co walczą rolnicy?

Rolnicy protestują przeciwko niskim cenom produktów rolnych, europejskiemu Zielonemu Ładowi i taniemu importowi produktów rolnych spoza Unii Europejskiej. Nie podoba im się, że sami muszą spełniać restrykcyjne zasady unijnej polityki rolnej (co wiąże się z ponoszeniem wysokich kosztów), podczas gdy rolnicy z krajów spoza UE, którzy eksportują produkty na unijny rynek, są z nich wyłączani.

Działania rządu

Rolnicy czują się oszukani przez rząd. Oczekiwali od niego współpracy, nie tylko obiecanek. Tymczasem premier Tusk zapowiedział, że granice z Ukrainą zostaną włączone na listę infrastruktury krytycznej. Co to oznacza w praktyce? Służby mundurowe będą mogły zostać użyte do stłumienia strajków.

Osobiście uważam, że należy wspierać naszych sąsiadów, ale nie kosztem własnego narodu. Każdy ma prawo walczyć o swoje interesy. Ponadto polski chłop nigdy nie pozwoli sobie na to, by być parobkiem w korporacji. Rolnik jest uparty i nie ustąpi. Wmawia się mu, że jest przeciwko Ukrainie, tymczasem Polacy jako pierwsi wyciągnęli pomocną dłoń napadniętemu narodowi. Uważają, że teraz są przez niego krzywdzeni ( a na pewno stratni), a los wielu z nich stoi pod znakiem zapytania.

“Gwiaździsty marsz na Warszawę”

Na wtorek 27 lutego zaplanowano “Gwiaździsty marsz na Warszawę”. Oprócz polskich rolników mają wziąć w nim udział przedstawiciele organizacji rolniczych z innych krajów europejskich. Główne postulaty rolników to konieczność uproszczenia i ograniczenia nieracjonalnych wymogów Zielonego Ładu, ograniczenie nadmiernego napływu towarów rolno- spożywczych z Ukrainy i poprawa opłacalności produkcji rolnej.

Jak możemy realnie wesprzeć rolników?

Jeżeli mamy taką możliwość wspomagajmy rolników przebywających na strajkach ciepłymi napojami czy posiłkiem. Bądźmy wyrozumiali dla ich protestów, okazujmy im swoją solidarność, są tam również dla nas. Ponadto sprawdzajmy kody kreskowe w sklepach, starajmy się unikać tych zaczynajacych się na 482, zastępując je polskimi produktami (kod 590).

Autor: Piotr Zarośliński

Fot. Canva

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *