Koci celebryta Rysiek zdobywa coraz większą sławę. Niedawno odsłonięto rzeźbę z jego wizerunkiem

W sobotę 1 czerwca na gdańskim dworcu PKM została odsłonięta rzeźba przedstawiająca postać wyjątkowego kota Ryśka. Wydarzenie było celebracją rocznicy pojawienia się kota na stacji kolejowej.

Każde zwierzę skrywa w sobie jakąś tajemnicę. To jednak jest szczególnie wyjątkowe. To Rysiek, najpopularniejszy w Polsce koci celebryta. Jego sławę przypieczętowało sobotnie odsłonięcie rzeźby ukazującej jego postać na przystanku PKM Firoga.

Wydarzenie to zostało zaaranżowane przez pracowników PKM dla uczczenia rocznicy dnia spotkania owego kota na stacji. Wielu uczestników otrzymało w tym dniu pamiątkowe breloki z miniaturką figurki Ryśka.

Kot Rysiek gwiazdą

Rysiek ma obecnie ponad 3 lata. Jest kotem ze schroniska, w którym znalazł się po tym, jak został znaleziony na śmietniku. Z początku był nieufny i bardzo wystraszony. Jednak dzięki swojej nowej właścicielce szybko zaczął nabierać zaufania.

Co kot ma wspólnego z tym przystankiem?

Przystanek PKM Firoga znajduje się w  Gdańsku, niedaleko portu lotniczego im. Lecha Wałęsy. To właśnie tam zwierzę dawniej odprowadzało swoją właścicielkę Panią Patrycję Makowską. Czekał aż pociąg odjedzie, a następnie wracał do domu.

Jeszcze większa sława Ryśka

Rok temu niezwykłe zachowanie kota zostało uwiecznione przez lokalny monitoring. To przyniosło mu jeszcze większą sławę. O jego postaci pisano nawet na łamach włoskich dzienników takich jak: „La Repubblica” oraz „La Stampa”.

Odsłonięto rzeźbę niezwykłego kota – jak wygląda?

Rzeźba niezwykłego kota Ryśka wykonana jest z brązu. Ukazuje ona kota, który siedzi na ławce na peronie i obserwuje pociąg, którym właśnie odjeżdża jego właścicielka. Figurka została wykonana przez studentkę gdańskiej Akademii sztuk Pięknych Blankę Kamińską.

Główny bohater imprezy

Na wydarzeniu nie mogło oczywiście zabraknąć Ryśka, który był jego głównym bohaterem oraz jego właścicielki Pani Patrycji. Zdaniem kobiety, to nie tylko wielkie wydarzenie dla niej i jej pupila, ale także doskonała okazja, by zachęcić ludzi do adopcji zwierząt, szczególnie tych ze schroniska.

Anna Marciszewicz

Fot: PKM

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *