Robot Atlas przekroczył kolejną barierę

Robot stworzony przez Boston Dynamics pokonał kolejną barierę swoich umiejętności. Po seriach tworzenia hydraulicznych robotów, które tańczyły i uprawiały parkour przyszła pora na Atlasa, który jest znacznie bardziej zaawansowany. Nowy wynalazek przywodzi na myśl obiekty z filmów science-fiction.

Niesamowity robot potrafi obracać swoje części ciała o 180 stopni. Porusza się także płynniej, niż tego typu wynalazki do tej pory. Dzień po wycofaniu hydraulicznej wersji humanoidalnego robota, firma ogłosiła światu, że ich wynalazek stał się elektryczny. Film opublikowany przez Boston Dynamics, który pokazuje światu, jak funkcjonuje Atlas, bardzo mocno zaciekawił widzów.

Poruszenie wokół nowego „dziecka” amerykańskiej firmy nie powinno budzić zdziwienia, gdyż robot jest bardziej kompaktowych rozmiarów i wydaje się prostszy w obsłudze. Potrafi jednocześnie znacznie więcej niż jego poprzednicy. Nieco bardziej przypomina słabszą wersję kosmicznego robota z serialu „Zagubieni w kosmosie”.

Robot obraca kończyny o 180 stopni

Elektryczny Atlas potrafi doskonale poruszać swoim ciałem. Umie także obracać swoje kończyny o 180 stopni praktycznie nie zmieniając pozycji ciała. Wspomniany film przedstawiający nowego robota rozpoczyna się od sceny, w której Atlas leży na podłodze. W czasie, gdy kamera przesuwa się po nim, dolne kończyny robota zaczynają uginać się w kolanach. Po chwili twór firmy Boston Dynamics skutecznie wstaje, zmieniając przy tym dynamicznie pozycje ciała. Takie szybkie poruszanie się możliwe jest dzięki sprytnemu obrotowi nóg.

W momencie, gdy robot stoi, jego głowa obraca się o 180 stopni. Potem jego tułów powtarza manewr za głową. Następnie kolejny raz tułów podąża za głowa i obraca się ponownie o 180 stopni. Na końcu filmu Atlas odchodzi od kamery i całkowicie znika z kadru.

Niesamowity wynalazek

Nowy, elektryczny robot porusza się niezwykle szybko. Kolejne kroki Atlasa wydają się zaś nieco szarpane. Nowy wynalazek chodzi, jednak znacznie płynniej niż inne tego typu obiekty, które widzieliśmy przez ostatnie kilka lat. Chód tego robota przypomina niezwykle pewny siebie chód robotycznego psa Spota. Czyli kuzyna Atlasa, którego gałąź na drzewie ewolucyjnym robotów Boston Dynamics oddzieliła się od humanoida kilka pokoleń temu. Tworząc nowego Atlasa firma, która od dziesięcioleci odpiera skargi o wzniecanie robo-apokalipsy, zdecydowała się na łagodniejszy i delikatniejszy projekt niż oryginalny Atlas czy bardziej współczesne roboty, takie jak Figure 01 i Tesla Optimus.

Najbardziej dający do myślenia w 40-sekundowym filmie „All to Atlas” jest chód, który pokazuje, że inne zachowania robota nie wymagają tego, by uczynić je najbardziej ludzkimi, jak się tylko da.

Robot z niezwykłymi ruchami

Firma Boston Dynamics podaje, że wbudowali swojemu wynalazkowi cały niestandardowy zestaw bardzo mocnych i bardzo elastycznych siłowników w większości stawów. Takie rozwiązanie pomogło robotowi na wykonywanie wielu ruchów. Atlas dzięki temu ma moc i możliwości elitarnego sportowca. Nowe dzieło firmy będzie w stanie niedługo wykonywać cały szereg ruchów, których człowiek nie będzie nigdy w stanie dokonać. Owe umiejętności będą miały bardzo praktyczne zastosowanie, jak tłumaczy Playter.

Zmniejszenie odcinka skrętu jest bardzo potrzebne w bardzo ciasnych pomieszczeniach, w których docelowo mają pracować przemysłowe wersje Atlasa. Ręce nowego obiektu zostały przeniesione z wersji hydraulicznej, jednak tym razem robot ma trzy, a nie cztery palce.

Robert Playter tłumaczy, że stworzenie dłoni robotowi jest bardzo trudne. Zwłaszcza, gdy ruch oparty jest na siłownikach. Przez tego typu trudności zwykle tworzą roboty, które posiadają mniej niż pięć palców. Ma to im pozwolić na próbę kontrolowania ich złożoności. Playter mówi także, o tym, że ich prace nad kolejnymi obiektami z tej grupy maszyn wciąż trwają. Twórcy Atlasa chcą, by chwytanie odbywało się zgodnie z przyjętymi normami i dostosowało się do różnych ich typów. Podobno, by tego dokonać potrzeba rozbudowanego systemu sensorów.

Głowa Atlasa

Najbardziej kontrowersyjną częścią ciała wspomnianego robota wydaje się głowa. Twórcy dość długo debatowali i spierali się w kwestii jej wyglądu. Wszystkie inne firmy przy produkcji tego typu obiektów humanoidalnych decydują się na głowę przypominającą ludzką. Firma Boston Dynamics postanowiła z tego zrezygnować. Szef amerykańskiej firmy tłumaczy także, że decydując się na taki wygląd głowy, chcieli pokazać, że ich twór jest przyjazny i otwarty. Z tego też względu jego główka to paleta dla wyświetlacza, w której ukryte są co prawda specjalne czujniki, jednak to jej kształt ma wywoływać przyjazne emocje w czasie konfrontacji z robotem. Według szefa firmy jest to kluczowe podczas interakcji z tego typu obiektami w przyszłości.

W ciągu ostatniej dekady od wprowadzenia pierwszego hydraulicznego Atlasa, krajobraz robotyki zmienił się drastycznie. Elektryczny Atlas ma duże i różnorodne towarzystwo w postaci humanoidalnych robotów od Figure, Apptronik, Tesla i 1X i wielu innych.

Zasady prawne dla robotów

Wydaje się, że niepostrzeżenie świat robotyki dogonił postaci z produkcji filmowych science-fiction. Zastanawiające wydaje się natomiast to, czy w dobie rozwoju AI i robotyzacji będzie trzeba stworzyć swojego rodzaju prawo dla robotów. Stworzyć coś na wzór etyki robotów, zawartej niegdyś przez Isaaca Asimova w tzw. czterech prawach robotów?

Być może wydaje się to bardzo absurdalne, jednak Korea oraz Wielka Brytania rozpoczęła prace nad opracowaniem zasad prawnych na zasadzie etyki robotów. Patrząc na to, co dzieje się w firmie Boston Dynamics wydaje się, że reszta świata powinna pójść śladami wcześniej wspomnianych państw i wprowadzić regulacje prawne dotyczące robotów.

Patrycja Żero

Fot. Boston Dynamics

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *