Przegląd występów ważnych graczy reprezentacji Polski

sebastian Szymański forma

W miniony weekend odbyła się ostatnia kolejka ligowa w europejskich ligach przed przerwą na mecze reprezentacji. Jak spisali się najważniejsi piłkarze polskiej kadry? Zapraszamy na podsumowanie ich gry.

Zaczynamy oczywiście od bramkarza – Wojciecha Szczęsnego, którego Juventus zawiódł. Zremisował tylko u siebie w niedzielę z Genoą 0:0. Wydaje się, że Samuel Illing Junior w 67. minucie po minięciu rywala i znalezieniu się w polu karnym był najbliżej wyprowadzenia swojej drużyny na prowadzenie. Jednak nie trafił do siatki, tylko w słupek. Mimo że Juve jako zespół srogo rozczarował, Wojciech Szczęsny zaliczył udany występ.

W końcu zachował czyste konto

To było spotkanie 29. kolejki Serie A, a Polak nie puścił gola pierwszy raz od 21. kolejki. Wprawdzie nie miał wiele pracy, musiał interweniować zaledwie dwa razy, ale w poniższym materiale wideo widzimy, jak już na początku spotkania znakomicie „się wyciągnął”, zachował czujność i wykonał skuteczną paradę:


Kiwior nie grał

Jeśli chodzi o obronę, to reprezentacja Polski nie ma teraz takiego niepodważalnego lidera, jakim przez lata był Kamil Glik. Jakub Kiwior, który grał ostatnio z powodzeniem w Arsenalu na lewej obronie, mimo że nominalnie jest stoperem, tym razem miał wolne w weekend, gdyż hitowe starcie Kanonierów z Chelsea zostało przełożone. Powód? The Blues rywalizowali w Pucharze Anglii. Po dramatycznym boju pokonali Leicester 4:2.

Zieliński na ławce

Piotr Zieliński, który po sezonie przejdzie z Napoli do Interu Mediolan, nie zagrał w niedzielę na boisku swojej przyszłej drużyny, która mknie po tytuł mistrzowski we Włoszech. Inter w środku tygodnia niespodziewanie odpadł z Ligi Mistrzów po dwumeczu z Atletico, a w weekend dał się zatrzymać Napoli, które w tym sezonie, mówiąc delikatnie, nie błyszczy.

Mało tego, cały mecz na ławce przesiedział bombardier zespołu z Kampanii – Victor Osimhen (miał lekki uraz, był oszczędzany), a mimo to Napoli wywiozło punkt z trudnego terenu. Szkoda tylko, że Piotr Zieliński nie podniósł się z ławki w ogóle… To, że nie gra często, sprawia oczywiście, iż nie jest w rytmie meczowym. Można mieć tylko nadzieję, że nawet bez tej praktyki meczowej będzie rozdawał karty na boisku w rywalizacji z przeciętną Estonią, ale ciekawe, jak Zielu zaprezentuje się, gdy Polska wygra z Bałtami, w konfrontacji z Walią lub Finlandią.

Występ Szymańskiego i skandal po meczu

Skoro jesteśmy przy linii pomocy, dodajmy, że Sebastian Szymański, który jeszcze jakiś czas temu był wychwalany za znakomite występy w lidze tureckiej, ostatnio złapał zadyszkę. Niemniej może cieszyć, że w weekend w meczu Trabzonspor-Fenerbahce w ekipie gości zagrał 83 minuty. Jego zmiennik Michy Batshuayi strzelił zwycięskiego gola na 3:2. Mecz zakończył się skandalem, pseudokibice Trabzonsporu wtargnęli na murawę po porażce.

Koncert Lewandowskiego

W pierwszej fazie hitu La Liga w Madrycie, w którym Atletico podejmowało Barcelonę, Robert Lewandowski był bezpardonowo zatrzymywany przez Axela Witsela, jednak w 38. minucie Lewy wyszedł idealnie do precyzyjnego zagrania swojego kolegi z czasów wspólnej gry w BVB – İlkaya Gündoğana. Następnie Polak posłał piłkę do Joao Felixa, który sfinalizował akcję i poczuł schadenfreude, gdyż był wygwizdywany przez fanów Atletico (Portugalczyk jest wypożyczony z Atletico do Barcy, a w Madrycie „zepsuł” swoje relacje z trenerem i kibicami Los Colchoneros).

W drugiej połowie Lewandowski znowu był wiodącą postacią w drużynie z Katalonii. Dołożył efektownego gola i ładną asystę, co doprowadziło do rozbicia gospodarzy.

Niewiele osób spodziewało się tego, że team Diego Simeone dozna aż tak dotkliwej porażki. Stało się to możliwe dzięki Robertowi Lewandowskiemu, co napawa optymizmem, bo liczymy na gole RL9 już w czwartek, przeciwko Estonii.

Autor: Bartłomiej Najtkowski

Fot. Seskim Photo/MB Media / Getty Images

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *