Polski model językowy „Bielik 7B” wzbudza kontrowersje

Polscy naukowcy z zespołu SpeakLeash zaprezentowali nowy model językowy „Bielik 7B”. Wzbudził on duże zainteresowanie, ale także krytykę ze względu na braki w wiedzy.

Model „Bielik 7B”, oparty na architekturze Mistral-7B-v0.1 został nazwany na cześć języka polskiego i samolotu M-346 BIELIK. Jest dostępny dla wszystkich bez konieczności tworzenia konta.

Doskonałe generowanie odpowiedzi i braki w wiedzy

Początkowy entuzjazm wobec modelu „Bielika” został szybko skonfrontowany z rzeczywistością. Użytkownicy zaczęli testować jego zdolności w zakresie aktualnych wydarzeń politycznych i gospodarczych. Krytyka, która się pojawiła skupiała się głównie na braku aktualności i głębokości wiedzy modelu. W przypadku pytań wymagających świeżych informacji, „Bielik 7B” nie zawsze był w stanie dostarczyć odpowiedzi na oczekiwanym poziomie. To z pewnością rzuciło cień na jego początkowe sukcesy.

Zespół SpeakLeash stawiał sobie za cel stworzenie modelu, który nie tylko generuje tekst, ale także rozumie kulturowe niuanse języka polskiego. Choć pierwszy cel został osiągnięty, nad drugim pracują nadal. Detale kulturowe są często trudne do uchwycenia nawet dla człowieka. Dlatego też dopasowanie modelu językowego do tych potrzeb jest niezwykle wymagającym zadaniem.

Przydatność i ograniczenia modelu „Bielik 7B”

Mimo swoich ograniczeń, „Bielik” jest nadal użytecznym narzędziem w analizie tekstu. Potrafi skutecznie wykrywać mowę nienawiści, ironię i sarkazm, co stanowi istotny wkład w monitorowanie treści online. Jednakże, jego ograniczenia w generowaniu długich tekstów bez kontekstu sprawiają, że nie zawsze nadaje się do bardziej zaawansowanych zastosowań. Zwłaszcza tych, które wymagają pełniejszego zrozumienia kontekstu.

SpeakLeash pracuje nad zaawansowaną aplikacją demonstracyjną. Zespół prowadzi intensywne działania nad udoskonaleniem modelu, aby mógł brać udział w bardziej złożonych dialogach. Planowana aplikacja demonstracyjna ma za zadanie umożliwić „Bielikowi” udział w rozmowach zbliżonych do tych, które znamy z modelu „ChatGPT”. Ta inicjatywa może stanowić krok naprzód w rozwoju modeli językowych, umożliwiając im coraz bardziej zaawansowane interakcje z użytkownikami.

Obecnie rynek modeli językowych jest dynamiczny i rozwija się w szybkim tempie. Wiodącymi graczami są takie firmy jak OpenAI, Google, Facebook i Microsoft, które opracowują zaawansowane modele językowe, takie jak „ChatGPT” („Generative Pre-trained Transformer”) i „BERT” („Bidirectional Encoder Representations from Transformers”). Poza nimi, coraz więcej firm i zespołów badawczych, aby dostosować się do różnorodnych potrzeb rynkowych, również wdraża własne modele językowe.

Innowacje w dziedzinie architektury modeli, ich dostępności oraz integracji z innymi technologiami AI przyczyniają się do coraz szerszego zastosowania modeli językowych w różnych obszarach, od obsługi klienta po analizę danych.

Krystyna Kowalska

Fot: homodigital.pl

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *