Pary wyrazów nie do pary, czyli paronimy

Czy zdarzyło się Wam pomylić adopcję z adaptacją? A może, zamiast być efektywnym, byłeś efektownym? Bynajmniej, czy przynajmniej – to brzmi bardzo podobnie, a jednak stosujemy w różnych sytuacjach. Słowa podobne, a jednak inne – to właśnie są paronimy.

Paronimy to wyrazy, które kojarzą się z innymi pod względem zbliżonego brzmienia albo wspólnego rdzenia i odmiennego znaczenia zarazem. Aby zakwalifikować je jako paronim, muszą tworzyć co najmniej parę, aczkolwiek można spotkać więcej takich przypadków. Mają nie tylko różne pojęcia, ale i pochodzenie.

Zjawisko paronimii najczęściej możemy spotkać w spontanicznych i szybkich rozmowach. Niewłaściwe zastosowanie danego słowa o innym znaczeniu niż zamierzonym może być powodem do towarzyskiej wpadki. Taka omyłka słowna nazywana jest malapropizmem, często dająca komiczny wydźwięk.

Poniżej kilka najpopularniejszych przykładów paronimów. Sprawdź, czy rozróżniasz znaczenie tych słów.

Adaptować/adoptować

Adopcja i adaptacja to dwie różne kwestie. Pierwsza z nich odnosi się do prawnego procesu przysposobienia dziecka (ewentualnie pupila). Adaptacja to przystosowanie czegoś, np. utworu literackiego na potrzeby filmu albo zmiany pierwotne funkcji lub przeznaczenia obiektu. Zapamiętajmy, że adoptujemy dziecko, a adaptujemy strych na lokal mieszkalny.

Cezura/cenzura

Z jednym i drugim słowem mogliśmy spotkać się na lekcjach historii, ale oznaczają kompletnie coś innego. Cezurą określamy moment przełomowy, np. w dziejach ludzkości, narodu czy w czyimś życiu. Cenzura natomiast to urzędowa kontrola publikacji, audycji radiowych, telewizyjnych, oceniająca je pod kątem wymogów politycznych przed ich udostępnieniem. Jej zadaniem jest weryfikacja pewnych treści.

Status/statut

Słowa te różnią się tylko jedną literką na końcu. Status oznacza stan prawny organizacji bądź instytucji, pozycję społeczną albo zawodową danej osoby lub znaczenie czegoś. Statut z kolei jest zbiorem przepisów określających strukturę, cele oraz sposób działania jakiejś organizacji czy instytucji.

Efektowny/efektywny

W tym przykładzie oba wyrazy łączy efekt, ale i on potrafi być różny. Efektowny to skupiający na sobie uwagę, wyróżniający się oryginalnością czy pięknem. Efektywny zaś może odnosić się do działań, rzeczy albo ludzi wydajnych (dających dobre lub zauważalne rezultaty).

Magnes/magnez

Choć odmienne, to mają wspólne źródło językowe. Nawiązują do greckiego wyrazu mágnēs, czyli magnetytu (rodzaj rudy żelaza), pochodzącego od bogatego w niego regionu Azji Mniejszej o nazwie Magnēsia. Z magnesem możemy spotkać się choćby jako z ozdobą lodówki. To ciało wytwarzające stałe pole magnetyczne. Magnez z kolei to pierwiastek chemiczny, występujący w różnych dziedzinach, np. w chemii.

Prezencja/prezentacja

Wygląd zewnętrzny i sposób zachowania jakiejś osoby – to właśnie jest prezencja. Prezentacja natomiast oznacza pokazanie czegoś publicznie, jak również przedstawienie nieznanych sobie osób. Podczas prezentacji wyników w pracy gruntem jest dobra prezencja!

Reprezentacyjny/reprezentatywny

Przymiotniki te nawiązują do słowa reprezentacja, ale nie są synonimami. Pierwszy z nich, czyli reprezentacyjny ma za zadanie dumnie reprezentować coś lub kogoś z jak najlepszej strony. Reprezentatywny oznacza typowe czy charakterystyczne cechy grupy osób albo rzeczy.

Głoska/zgłoska

Uczono nas tego już w szkole podstawowej. Jednak czy dzisiaj pamiętasz, czy różni się głoska od zgłoski? Uogólniając, głoska jest dźwiękiem języka mówionego. Podzielono ją na samogłoski i spółgłoski. Zgłoska to po prostu inaczej sylaba.

Bynajmniej/przynajmniej

Ta para partykuł to klasyk wśród paronimów. Niestety, Polacy bardzo często błędnie używają obu słów. Bynajmniej można łatwo skojarzyć z zaprzeczeniem i często łączy się z nie. Przynajmniej należy użyć, gdy zależy nam na podkreśleniu czegoś, na czym nam szczególnie zależy albo pewne minimum. Czy to trudne? Bynajmniej. Warto wiedzieć przynajmniej tyle.

A może znasz jeszcze jakieś ciekawe albo nietypowe przykłady paronimów? Pochwal się w komentarzu.

Marek Giec

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *