Mourinho w Turcji, czyli schyłek kariery?

Trudno znaleźć w świecie futbolu trenera, który wywołuje tak różne emocje i w takim stopniu polaryzuje opinię publiczną, jak Jose Mourinho. Portugalczyk przez lata lubił szokować zachowaniem i deklaracjami. Ostatnio w Europie pracował w Romie, gdzie wszyscy kochają futbol. Teraz ma trafić do Stambułu, gdzie piłka również jest religią, tyle że poziom gry jest zdecydowanie niższy.

Jose Mourinho przed laty był tłumaczem Bobby’ego Robsona w Barcelonie. Cały świat o nim usłyszał, gdy będąc trenerem FC Porto, wygrał Ligę Mistrzów. Zanim znalazł się z tym zespołem w finale, wyeliminował Manchester United. To była szalona radość:

Pupil oligarchy z Rosji

Później był ulubieńcem Romana Abramowicza w Chelsea. Triumfował w Premier League, stworzył żelazną defensywę na Stamford Bridge. Będąc trenerem Interu Mediolan, potrafił wygrać z drużyną z Lombardii Ligę Mistrzów, w drodze do finału w Madrycie zdołał pokonać wielką Barcelonę Pepa Guardioli.

Starcia z Guardiolą

Gdy trafił do ekipy Królewskich, przez kilka lat świat futbolu żył jego burzliwą rywalizacją z Pepem Guardiolą. El Clasico było wtedy zdecydowanie najważniejszym meczem na świecie w klubowej piłce. Mourinho doznał upokorzenia, bo przegrał z Barcą 0:5 na Camp Nou. Potrafił się wszakże pozbierać i sprawić, by zespół ze stolicy odzyskał prymat w Hiszpanii. Często zarzucano mu, że preferuje futbol, który nie może podobać się postronnym fanom i romantykom. Bądźmy jednak uczciwi, Real pod wodzą Mourinho w jednym sezonie LaLiga potrafił wbić rywalom 121 goli.

Kochany w Rzymie

Mourinho był rozchwytywany na rynku europejskim. Pracował po raz drugi w Chelsea, już bez takich sukcesów jak za pierwszym razem, był menedżerem Manchesteru United i Tottenhamu. Ostatnio, w latach 2021-2024, trenował Romę. W Rzymie darzono go ogromną sympatią. Dowodem może być chociażby mural, który został zaprezentowany na poniższym filmiku:

Od trenowania Zalewskiego do Szymańskiego

Stary cwaniak Mou potrafił sprzedać kibicom narrację, że triumf w Lidze Konferencji to wielki sukces. Dodajmy, że w Wiecznym Mieście przyszło mu trenować reprezentanta Polski, Nicolę Zalewskiego. Teraz z ustaleń Gianluca Di Marzio wynika, że Portugalczyk porozumiał się już z Fenerbahce, z którym ma podpisać dwuletnią umowę.

Mario Branco był decydujący w przeprowadzeniu tego ruchu personalnego, bo to właśnie rodak Mourinho pełni funkcję dyrektora sportowego stambulskiego klubu. Nad Bosforem Portugalczyk będzie miał do czynienia z piłkarzami, którzy mają w CV występy w drużynach z najlepszych lig, mowa o takich zawodnikach jak: Edin Dżeko, Dusan Tadić czy Fred. Zwróćmy także uwagę na znaczenie Sebastiana Szymańskiego, który gra bez kompleksów w lidze tureckiej. A zatem Mourinho będzie trenował kolejnego piłkarza z naszego kraju.

Bartłomiej Najtkowski

Fot: Insidefoto di andrea staccioli / Alamy

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *