Lech znów stawia na zagranicznego trenera

John van den Brom to holenderski trener, z którym Lech Poznań dotarł aż do ćwierćfinału Ligi Konferencji w poprzednim sezonie. Sęk w tym, że Kolejorz ma aspiracje mistrzowskie, a szkoleniowiec nie był w stanie spełnić wysokich oczekiwań. Klub z Bułgarskiej zatem pożegnał z nim się w środku sezonu. Polski następca zawiódł, a więc…

Mariusz Rumak, który wrócił do Lecha po dziesięciu latach naznaczonych odpadnięciem z europejskich rozgrywek z półamatorami z Islandii, teraz chyba wie, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Mimo że drużyny z czołówki Ekstraklasy w rundzie wiosennej zafundowały kibicom swoisty wyścig żółwi, Lech nie potrafił zrobić z tego użytku. Doznał bolesnych i zawstydzających porażek z beniaminkami, rywalami z dołu tabeli. Rumak tymczasem zdecydowanie za często dawał wyraz frustracji. Był toksyczny.

Ogromne wpadki

Potknięcia przeciwko Puszczy Niepołomice i przeciwko Ruchowi Chorzów sprawiły, że czara goryczy przelała się w Poznaniu. Tego było za wiele. Potrzebna jest zmiana trenera. Lech już nie ma szans na mistrzostwo, ale wciąż liczy na awans do europejskich pucharów. Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek traci do trzeciej w tabeli Legii Warszawa (przegrał z nią w niedzielę 1:2) tylko punkt. Ale morale w Poznaniu jest tak niskie, że Kolejorz z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie musiał tym razem obejść się smakiem.

Wybrali Duńczyka

We wtorek po południu do Poznania przyleciał nowy trener niebiesko-białych, Niels Frederiksen. Umowa Duńczyka z Lechem ma obowiązywać do końca sezonu 2025/2026, więc jest to kontrakt na 2 lata. Latem 2019 roku Frederiksen rozpoczął pracę w zespole Brondby Kopenhaga, z którym w sezonie 2020/2021, po 16 latach oczekiwania, zdobył tytuł mistrzowski.

Drużyna zakwalifikowała się do fazy grupowej Ligi Europy 2021/2022, tyle że nie wygrała żadnego meczu. Frederikisen prowadził też Esbjerg w Lidze Europy 2013/2014. Wówczas udało się jego drużynie wyjść z grupy. Co ciekawe, przed laty wyeliminował z europejskich pucharów Lechię Gdańsk oraz Pogoń Szczecin. Za to musiał uznać wyższość… Ruchu Chorzów.

Nowy trener Lecha nie pracował od listopada 2022 r.

Interesujące może być to, że nowy trener Lecha przez półtora roku nie prowadził żadnego klubu. „53-latek od listopada 2022 roku jest bezrobotny, w tym czasie m.in. podróżował, dokształcał się i szukał pracy poza swoim krajem, będąc kandydatem do objęcia m.in. szwedzkiego IFK Goteborg. Niels Frederiksen od niedawna znajdował się na liście klubu, został pozytywnie zweryfikowany, już w marcu gościł przy Bułgarskiej (oglądał derby z Wartą – przyp. red.) i od nowego sezonu 2024/2025 przez 2 lata będzie szkoleniowcem Lecha Poznań. Duńczyk przeprowadził wcześniej analizę na temat gry Kolejorza oraz poszczególnych zawodników, sporządzając raport, który został przedstawiony zarządowi” – czytamy na stronie kkslech.com.

Bartłomiej Najtkowski

Fot. PA Images / Alamy

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *