Kraków: na powierzchni Wisły pojawił się niepokojący ślad

zanieczyszczona Wisła

Pojawiają się kolejne niepokojące informacje. W Krakowie na rzece Wiśle zauważono brązową pianę. Nie jest do końca jasne, w jaki sposób ona się tam pojawiła. Ze wstępnych przypuszczeń wynika, że może to być efekt zbyt wysokich parametrów zarówno natlenienia, jak i temperatury wody. Zjawisko to niepokoi mieszkańców i turystów przebywających na tych terenach.

W ostatnich dniach w Krakowie na Wiśle zaobserwowano brązową pianę. Zjawisko to można dostrzec szczególnie poniżej stopni Dąbie i Przewóz.

Skąd takie zjawisko?

Nie ma jeszcze wprawdzie wyników badań, jednak wstępna hipoteza mówi, że przyczyną mogą być podwyższone parametry natlenienia oraz temperatury wody.

Kontrolą jakości wody zajmuje się Inspektorat Ochrony Środowiska oraz Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie.

Do tej pory pobrane zostały próbki wody i przekazano je do analizy.

Dobre wieści

Nadzór nad stanem rzeki sprawuje Centralne Laboratorium Badawcze, które stwierdziło brak złotych alg będących prawdopodobną przyczyną katastrofy na Odrze w 2022 roku.

Wstępne wyniki

Wstępne wyniki analiz wykazały, że nasycenie tlenem wyniosło 226 %. Zdaniem wolontariusza, Pawła Chodkiewicza, to mogło spowodować rozkwit fitoplanktonu, którego powodem było wypuszczenie m.in. takich zanieczyszczeń jak ścieki.

Sygnały ostrzegawcze

Dziś wzrost poziomu wody zauważalny jest nawet na Wiśle. Intensywne deszcze w ostatnich dniach skłoniły IMGW do ogłoszenia ostrzeżenia hydrologicznego. Ma ono objąć aż 15 województw w całym kraju, a w szczególności zlewnie dopływów Wisły oraz Czarnej Odry.  

Wprowadzono także alerty II stopnia. Ma to związek z występowaniem gwałtownych burz i ulewnych deszczy. Objęte nimi zostały części takich województw jak:

  • kujawsko-pomorskie
  • zachodnio-pomorskie
  • lubuskie
  • oraz wielkopolskie

Załamania pogody w ostatnich dniach doprowadzają do wielu szkód. Jedną z nich jest pojawienie się tajemniczej brązowej piany na rzece Wiśle. Wciąż nie do końca wiadomo, co dokładnie jest przyczyną. Mamy nadzieję, że sprawa wkrótce zostanie wyjaśniona, a niebezpieczeństwo związane z występowaniem różnych nieznanych nam zjawisk, być może zagrażających zdrowiu, a nawet życiu zażegnane.

Anna Marciszewicz

Fot. Paweł Chodkiewicz/Facebook

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *