Ile znaczą gole Lewandowskiego?

Xavi Hernandez, trener Barcelony, a przed laty znakomity pomocnik tej drużyny, nazywa Roberta Lewandowskiego piłkarzem spektakularnym. Nie milkną echa poniedziałkowego meczu LaLiga EA Sports, w którym „lewy” w drugiej połowie przeciwko Valencii popisał się klasycznym hat trickiem.

To był wyczyn, o którym Robert Lewandowski będzie pamiętał do końca życia. Dlaczego? Wcześniej nie zdarzyło się, by jako napastnik Barcelony strzelił w meczu ligowym trzy gole. Poniżej wklejamy skrót z oficjalnego kanału Barcelony na YouTubie:

Owszem, zwłaszcza w poprzednim sezonie trafiał regularnie, szczególnie imponował w pierwszej fazie rozgrywek. Zdobył Trofeo Pichichi dla najlepszego strzelca, ale na hat trick czekał do końca kwietnia bieżącego roku.

„Lewy” strzela, Barca musi zapłacić

Kontrakty gwiazd futbolu zawierają też tzw. zmienne, różne bonusy. Zadbał o nie były klub Lewandowskiego, czyli Bayern Monachium. Polak ma na tę chwilę 23 trafienia we wszystkich rozgrywkach. Jeśli do końca zmagań dołoży jeszcze dwa, co można brać za pewnik, Barcelona będzie musiała zapłacić Bayernowi 1,25 mln euro. Niektórzy żartują, że z tego powodu RL9 usiądzie na ławce, by już nie zdobywać bramek. Wolne żarty, to nierealne.

A docinki biorą się stąd, że Barca wciąż jest w, jak na swoje standardy, kiepskiej kondycji finansowej. Odpadnięcie w ćwierćfinale Champions League z PSG oznacza utratę 50 milionów euro za sam udział w nowych klubowych mistrzostwach świata. W imprezie wezmą udział madryckie zespoły: Real i Atletico. One będą reprezentowały hiszpańską LaLiga EA Sports.

Polak przeszedł do historii

Robert Lewandowski po Janie Urbanie został drugim piłkarzem naszego kraju, który podczas meczu ligowego na hiszpańskich boiskach potrafił trzy razy trafić do bramki. Obecny trener rewelacyjnego Górnika Zabrze dokonał tej sztuki na Santiago Bernabeu. Strzelił 3 gole wielkiemu Realowi Madryt, dołożył też asystę, a jego Osasuna rozbiła Los Blanocos na ich stadionie 4:0.

Tymczasem „Lewy” zanotował taką samą liczbę trafień przeciwko Valencii, która przez większość meczu grała w dziesiątkę po czerwonej kartce dla bramkarza. OK, ale za to Lewandowski, uzyskując owego hat tricka, został najstarszym autorem trzech trafień w dziejach klubu z Katalonii.

Lewy wyprzedził legendę

Wcześniej rekord należał do niegdysiejszego geniusza sprzed wielu dekad, Ladislao Kubali, który dokonał tej sztuki, w wieku 33 lat. Pierre-Emerick Aubameyang, tak jak „Lewy” były gracz BVB, uczynił coś tak imponującego jako 32-latek, a Leo Messi podobnie, tylko że był o… trzy dni młodszy. Gabończyk, gdy strzelał te 3 gole, miał 32 lata, a Argentyńczyk – 32 lata.

Skuteczna gra głową

Co istotne, z trzech trafień, które mogli zobaczyć na żywo kibice oglądający mecz na Montjuic w poniedziałkowy wieczór, dwa uzyskał „lewy” po uderzeniach piłki głową. To oznacza, że jako pierwszy zawodnik Barcelony od czasów Samuela Eto’o ustrzelił tak nietypowy dublet w meczu. Kameruńczyk zdobył się na analogiczne osiągnięcie we wrześniu 2005 roku, a więc minęły blisko dwie dekady. Wówczas napastnik z Afryki, który obecnie jest prezesem kameruńskiej federacji skarcił swoją byłą drużynę – Mallorcę.

Bartłomiej Najtkowski

Fot: Getty Images

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *