Gol strzelony… niechcący

W Ekstraklasie emocji nie brakuje. Czołówka cały czas się kompromituje. Swoje mecze przegrały takie drużyny jak Lech Poznań, Raków Częstochowa, Górnik Zabrze, Jagiellonia Białystok oraz Legia Warszawa. Jeden, jedyny Śląsk triumfował w Łodzi z czerwoną latarnią. Chociaż to ŁKS wyszedł na prowadzenie…

Po otwierającym kolejkę meczu w Krakowie, gdzie Cracovia zmiotła Górnika, wygrywając 5:0, wielu było w szoku. Niektórzy kpili nawet, że Kamil Glik, weteran, strzelec jednego z goli będzie teraz „pchany” do reprezentacji Polski. Jednak warto twardo stąpać po ziemi… Kibice Lecha Poznań byli wyraźnie rozbawieni. Tymczasem Kolejorz znowu zaliczył fatalny występ. Przegrał w Chorzowie z w zasadzie pewnym już spadku Ruchem. Za to Warta wygrała.

W ostatnim czasie mecze w Grodzisku Wielkopolskim nie są paździerzami. A w tym sezonie to był standard przez lwią część ligowych zmagań. Zwykle poniedziałkowy wieczór i spotkanie w tym mieście to była gwarancja piłkarskiego kopania się po czole, które ładnie można nazwać pragmatyzmem. Tymczasem Warta niedawno pokonała Stal Mielec 5:2. A wracający po kilkumiesięcznej kontuzji napastnik Zielonych, Adam Zrelak popisał się hat trickiem. Tydzień temu było 0:2 w Gliwicach, a w niedzielne, wczesne popołudnie drużyna Dawida Szulczka wygrała 2:1 z Widzewem.

Na trybunach znana piosenkarka

Na meczu obecna była Agnieszka Chylińska, która upodobała sobie chyba poznańskie drużyny, gdyż wcześniej widziano ją nawet w Łodzi podczas konfrontacji… rezerw ŁKS-u z Lechem. Wówczas brylował były zawodnik pierwszej drużyny KKS-u, Szymon Pawłowski. Atmosfera piknikowa, jak to w Grodzisku Wielkopolskim. Zresztą godzina rozgrywania meczu temu sprzyjała. Bowiem ma to swój niewątpliwy urok.

Warta w pierwszej połowie oddała raptem jeden celny strzał, a strzeliła łodzianom dwa gole. Pierwsze trafienie było samobójcze, natomiast drugi gol – stadiony świata. Rzecz w tym, że zdobywca owej bramki, Mateusz Kupczak, który podwyższył prowadzenie już w 12 minucie rywalizacji przyznał, że miał sporo szczęścia, bo piłka trochę mu „zeszła”. Liczy się efekt. Trafienie „zewniakiem” będzie długo wspominane.

Wiele wskazuje na to, że Warta zdoła utrzymać się w tym sezonie. Po tych rozgrywkach zespół z Dolnej Wildy opuści Dawid Szulczek, znakomity trener młodego pokolenia, który chce wykonać krok do przodu w dobrze zapowiadającej się karierze. Zieloni w następnym sezonie mają grać na Stadionie Miejskim w Poznaniu, gdzie od wielu lat domowe mecze rozgrywa poznański Lech.

Bartłomiej Najtkowski

Fot: Pressfocus

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *