Crvena Zvezda wciąż wspiera Rosję

3 kwietnia 2022 roku odbył się mecz między Żalgirisem Kowno a Crveną Zvezdą Belgrad w koszykarskiej Eurolidze. Przed rozpoczęciem spotkania zawodnicy z Bałkanów odmówili trzymania baneru w ukraińskich barwach z hasłem „Stop war”. Sponsorem Crveny Zvezdy Belgrad jest bowiem rosyjski Gazprom. Serbsko-rosyjski sojusz w sporcie obserwujemy cały czas.

Swego czasu dyrektor generalny klubu z Serbii Zvezdan Terzić stwierdził, że europejscy przywódcy wykazują się antyrosyjską histerią. Jakże to wymowne. Niemniej miejmy na uwadze, że Rosję i Serbię łączą od wielu lat dobre relacje. Notabene niedawno pisaliśmy o niesławnym meczu Sbornej z drużyną narodową z byłej Jugosławii: https://informacje.pl/przedstawil-historie-maradony-co-teraz-laczy-go-z-putinem/.

Powrót Gazpromu do Champions League

We wrześniu ubiegłego roku byliśmy świadkami skandalu w Lidze Mistrzów. Chociaż wiele mówi się o sankcjach wobec Rosji, w meczu Manchesteru City z Crveną Zvezdą Belgrad piłkarze serbskiej drużyny mieli na koszulkach logo Gazpromu. Widać to w poniższym skrócie:

Radziecka pieśń na stadionie

Tymczasem ostatni mecz dwóch drużyn kojarzących się z Gazpromem poprzedziło odśpiewanie… radzieckiej pieśni żołnierskiej. Jak widać, sojusz rosyjsko-serbski na piłkarskim boisku ma się dobrze:

Geneza relacji rosyjsko-serbskich

Kilka miesięcy temu pisałem o tym, z czego w dużej mierze może wynikać taka sympatia, jaką darzą siebie nawzajem oba narody:

Już na początku wojny wiele osób zachodziło w głowę, czym kierują się Serbowie, wykazując tak bardzo prorosyjskie i antyukraińskie tendencje. Zauważalny na trybunach serbskich stadionów przekaz propagandowy, z którym my jako Polacy nie godzimy się z całą pewnością, ma być pokłosie sentymentu do Rosji, który jest głęboko zakorzeniony w serbskiej mentalności.

Otóż Serbowie są zdania, że oba narody zespalają słowiańskie i prawosławne więzy. Uważają, że można pogodzić prorosyjskość z… aspiracjami proeuropejskimi, w tym akcesją do Unii Europejskiej. A można przecież pomyśleć, że to mrzonka„.

Wydaje się, że Serbia, podobnie jak Węgry, postępuje nieetycznie, starając się o dobre relacje z Rosją. Belgrad co prawda stara się balansować między Zachodem a Wschodem, Budapeszt przeciwnie – idzie na zwarcie z wolnym światem i ostentacyjnie pokazuje, jak blisko mu jest do Kremla.

Niemniej warto zwracać uwagę na działania obu tych państw na arenie międzynarodowej. Czasami piłka nożna, choć może to być dla wielu zaskakujące, może nam wiele powiedzieć.

Autor: Bartłomiej Najtkowski

Fot. http://www.crvenazvezdafk.com/en/vest/16093/Radnicki-Nis-Crvena-zvezda-0-2-0-1

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *