25 lipca, 2024
Sport

Były legionista zagra w drużynie… Fernando Santosa

W piątkowy wieczór wróciła PKP BP Ekstraklasa, hitem tego dnia był mecz Ruchu Gorzów z Legią Warszawą, jednak w rywalizacji na Górnym Śląsku nie wystąpił Ernest Muci. Piłkarz z Albanii będzie bowiem grał w Turcji. \”Witamy w Besiktasie\” – napisał po transferze.

Co ciekawe, kilka tygodni temu trenerem zespołu ze Stambułu został Fernando Santos, do niedawna selekcjoner reprezentacji Polski, który nie będzie miło wspominany w naszym kraju. Portugalczyk w słusznym wieku wrócił do klubowego futbolu, bo od 2010 roku pracował na niwie reprezentacyjnej. Prowadził kadry narodowe Grecji, Portugalii oraz – jako się rzekło – Polski. Wydawało się, że z naszym krajem już nie będzie miał do czynienia, tymczasem poniekąd jednak zetknie się na powrót z polskim futbolem, gdyż jednym z jego podopiecznych zostanie… legionista.

\”Wicemistrzowie Polski otrzymali rekordową ofertę od Besiktasu Stambuł i są bardzo blisko porozumienia. Albańczyk stanie się najdroższym piłkarzem w historii stołecznego klubu. Wróble ćwierkają, że w grę wchodzi kwota ośmiocyfrowa\” – pisał jeszcze przed realizacją sensacyjnej transakcji red. Paweł Gołaszewski, który zajmuje się Ekstraklasą, a szczególnie warszawską Legią w tygodniku \”Piłka Nożna\”.

Pobity rekord Legii i… Besiktasu

Turecki klub zapłacił za zdolnego gracza Legii aż 10 mln euro, jak na polskie warunki jest to zatem wręcz transfer o historycznym wymiarze. A to dlatego, że poprzedni rekord w przypadku stołecznego klubu z Łazienkowskiej należał do bramkarza Radosława Majeckiego, za którego swego czasu Monaco zapłaciło 7 mln. Mało tego, mimo, że Besiktas jest klubem o dużej renomie, bynajmniej nie szasta pieniędzmi na lewo i prawo. Do tej pory najwięcej, dokładnie 8 mln euro, Turcy zapłacili za Rodrigo Tabatę.

Brighton pozyskiwało piłkarzy z polskiej ligi za większe kwoty

Legia jest bezsprzecznie potentatem polskiej piłki, ale co ciekawe, to nie do niej należy rekord Ekstraklasy, jeśli chodzi o wysokość kwoty, za jaką polski klub sprzedał swojego piłkarza. Przypomnijmy wszak, że Jakub Moder i Kacper Kozłowski to gracze, za których Brighton zapłaciło Lechowi Poznań i Pogoni Szczecin po 11 mln euro.

Ernest Muci w tym sezonie zaprezentował się na arenie międzynarodowej dzięki występom Legii w Lidze Konferencji Europy. To sprawiło, że wypromował się do mocniejszej ligi niż polska Ekstraklasa. Te rozgrywki okazały się idealnym oknem wystawowym, na czym w dużym stopniu skorzysta klub z Warszawy od strony finansowej, a pewnie sam zainteresowany, czyli piłkarz – w aspekcie sportowym.

Autor: Bartłomiej Najtkowski

Fot: TVP Sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *